czwartek, 16 sierpnia 2012

Rozdział 17 - Kompletny Chaos cz. 2



- To... nawet nie jest prawdą!! - podniosłem głos. - Rodzice wysłali nas wtedy do nocnego sklepu, nawet za ręce się nie trzymaliśmy!! 
Poniekąd wszystko było prawdą. Nie trzymałem Soo-hwa za rękę. Większość artykułu było szczerze wyssana z palca. Gotowałem się ze złości. Nie wiedziałem co mam zrobić. Uderzyłem czołem o stół przy którym siedziałem. Czułem się zrezygnowany. 
- Co można z tym zrobić? - zapytał hyung JongUp, Banga. 
(od aut. Dziwi mnie fakt i dalej nie mogę uwierzyć że JongUp jest w moim wieku.. serio -.- dziwne.. czasem mu zazdroszczę.. ) 
- Widać, że wszystko jest zmyślone. Joon, nie martw się osoba, która to napisała zapłaci za to wszystko - zapewnił Bang. 
- Zaraz zadzwonię do menadżera, przyjedzie do nas wtedy przemyślimy wszystko, tym czasem wyłączymy wszystkie telefony. Joon zadzwoń do rodziców, niech zostaną w domu. - podniosłem głowę robiąc minę bezradnego dziecka, Bang kontynuował - Zdjęcie mimo wszystko jest zrobione w okolicach twojego domu. Powiedz rodzicom by zrobili sobie wolne, niech nie odbierają stacjonarnego telefonu. 

Natychmiast złapałem za telefon. Moi rodzice nie widzieli na szczęście niczego w telewizji. Trudno mi było ich namówić, ale gdy poinformowałem o sytuacji, stali się poważni bardzo. W czasie jak zapewniałem, że Bang pomoże mi z tym coś zrobić, ojciec zabrał matce telefon i to co powiedział trochę ścisnęło mi serce. 

''Wybacz to była moja wina prosząc cię o tyle.'' 
Tak na prawdę nikt w tym nie zawinił, ale mój ojciec jak weźmie sobie coś do serca, to trzyma to jakiś czas. Te zdanie na długo kłębiło mi się w myślach. 
Gdy skończyłem rozmawiać przez telefon w pokoju gościnnym byli wszyscy. Hyung Dae-hyun, Young-jae i  Him-chan nie mogli uwierzyć w bzdety wypisane w tym artykule. Tak bardzo nie mogli w to uwierzyć, że zaczęli wertować w telewizji i sieci. 
Długo wpatrywałem się w ekran tabletu i zdjęcia, dopiero sobie przypominałem... o Soo-hwa
- A co z Soo-hwa? - odwróciłem się w stronę Sumbenim Bang'a, właśnie kończył rozmawiać z menadżerem. 
-Proszę przyjedź do nas.... Przyjedzie menażer Sung wtedy zobaczymy. Ponieważ twarz Soo-hwa jest zamazana to może się uda że nie ucierpi - odpowiedział mi Bang. 
Jego zapewnienia jednak mi nie pomagały. Włożyłem słuchawki nastawiając muzykę na fula. 




Poproszę o tylko przynajmniej 5 komci. Będę szczęśliwa że ktoś to czyta. Może jak ktoś zna jakąś fankę B.A.P to niech zaprosi ? ^^ mało jest stron gdzie ktoś pisze całą historię o B.A.P. Z góry THX. Oczywiście z tym zaproszeniem to żartuję.

6 komentarzy:

  1. teraz trochę żałuję, że przeczytałam wszystkie rozdziały tak szybko.. z niecierpliwością czekam na kolejne! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz więcej na jeden raz jeśli się da ~ :3
    Widziałam Twoją rozmowę z jakimiś koleżkami na fb, nie sądziłam, że się spodobają, ale to super >D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy to może była przypadkiem rozmowa z osobą o imieniu Paweł ;D ghyhy ^^ to stary kolega z podstawówki ;D

      Usuń
    2. Nom, zaskoczyłam się jak napisał, że są "mega" >D

      Usuń
    3. a on jest spoko szczerze w podstawówce więcej osób mnie szanowało niż w gimnazjum

      Usuń
  3. Podoba mi sie.... Wiecej ZELO plzz....:))

    OdpowiedzUsuń